wtorek, 2 kwietnia 2019

[131] "Jeden dzień w grudniu" - Josie Silver

Autor: Josie Silver
Tytuł oryginału: "One Day in December"
Ilość stron: 428
Gatunek: Literatura piękna, literatura obyczajowa, literatura kobieca, romans
Wydawnictwo: Świat Książki

Josie Silver - jest niepoprawną romantyczką. Poznała swojego męża, gdy w jego dwudzieste pierwsze urodziny nastąpiła mu na stopę. Razem z mężem, dwójką dzieci oraz kotem mieszka w niewielkim miasteczku w Anglii.*

"Czarujący literacki debiut o wartkiej akcji. Postacie Laurie i Jacka, ich gafy i zabawne nieporozumienia oraz kapitalne dialogi sprawiają, że od książki nie można się oderwać!

Laurie nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia - do chwili, gdy zakochuje się w chłopaku, którego pewnego grudniowego dnia widzi na przystanku przez szybę zatłoczonego autobusu. Wymieniają spojrzenia i Laurie nie umie przestać myśleć o nieznajomym. Odnalezienie go to jedno z jej noworocznych postanowień. Po roku nieśmiałych poszukiwań znów się spotykają na świątecznym przyjęciu u najlepszej przyjaciółki Laurie. Sarah przedstawia go jako miłość swojego życia..."*

"To dziwne, że nigdy nie przestajemy się o kogoś troszczyć, nawet jeśli nie chcemy już z tą osobą być".


Ta książka to miał być mój romans na zeszłoroczny okres świąteczny, kiedy to wszyscy są w idealnym nastroju, a miłosne historie wydają się jeszcze bardziej wyjątkowe. Udało mi się za nią zabrać niestety dopiero jakoś pod koniec stycznia.

Każda dziewczyna ma taki okres w swoim życiu, kiedy marzy o księciu z bajki i wyobraża sobie tę wielką, niespodziewaną miłość, która spadnie na nią jak grom z jasnego nieba.
Ta książka jest właśnie o przeżywającej taki etap dziewczynie. Laurie zobaczyła Jacka po raz pierwszy, kiedy w środku zimy, w samotności czytał książkę na przystanku. Ona siedziała przy oknie w autobusie, który akurat się na tym przystanku zatrzymał. I to był ten moment. Doszło do kontaktu wzrokowego, serce szybciej zabiło i Laurie nawet nie zdała sobie sprawy, w którym momencie całej tej sytuacji zaczęła błagać Jacka w myślach o to, aby wsiadł to tego autobusu, aby nie zostawił tak po prostu tej chemii, która zrodziła się między nimi na te kilka sekund, tylko i wyłącznie poprzez same spojrzenia. Chciała, aby zrobił ten pierwszy krok...

To się jednak nie stało, a dziewczyna długo rozpaczała, że jednak sama wtedy nie wysiadła z autobusu, aby poznać tamtego mężczyznę... Więc zaczęła go szukać. Szukała, szukała... przez rok. Aż znalazła... U swojej najlepszej przyjaciółki w domu, na świątecznym przyjęciu, gdzie ta druga przedstawiła go jako miłość swojego życia.

Początek był naprawdę trudny do przebrnięcia. Te poszukiwania tajemniczego mężczyzny z przystanku ciągnęły się w nieskończoność i kilka razy po prostu zamknęłam książkę i odłożyłam mówiąc sobie, że już jej nie ruszę, ale ciekawość nad tym, jak historia potoczy się dalej wzięła górę. Pewnie każdy z Was przynajmniej raz w życiu przeżył coś takiego z książką, która nie była sama w sobie zachęcająca, ale jak już poznało się początek historii, to chciało poznać się i zakończenie.
Przebrnęłam przez trudny początek i powiem Wam, że akcja naprawdę ciekawie zaczęła się toczyć. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że już nie potrafię się od tej książki odkleić.

Powieść wbrew pozorom jest całkiem zabawna i satyryczna. Kiedy już przebrnie się przez ciężki początek, można na dobre się zagłębić. Nie brakuje jej humoru, zabawnych, ciekawych dialogów oraz wartkiej i pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji. Styl pisania autorki w pewnym momencie skojarzył mi się delikatnie ze stylem Colleen Hoover, ale umówmy się - jej akurat nikt nie dorówna. :D

Książka głównie dla kobiet, ale gorąco polecam wszystkim. :)


OCENA: 7/10

*źródło: https://www.swiatksiazki.pl/

2 komentarze:

  1. Kurczę zawsze mnie zastanawiało jak się czyta zimowe książki na wiosnę ? ;) Czy wieje chłodem i człowiek chowa się pod koc? Czy może przyjemnie orzeźwiają? Choć nie przepadam za takimi romantycznymi kawałkami, to może się poświęcę w celach eksperymentalnych ;)
    Blog dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie

    pozdrawiam

    czytankanadobranoc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki bardzo za zainteresowanie i opinię! :)
    Na pewno zajrzę również do Ciebie.
    Pozdrawiam cieplutko! ;))

    OdpowiedzUsuń

Każdy dodany przez Was komentarz jest dla mnie motywacją do dalszego recenzowania. :)
Dziękuję Wam bardzo za ten miły gest i zachęcam do komentowania, bo dla Was to niewiele, a dla mnie naprawdę dużo! ^^