Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 października 2015

[95] Ekranizacja "Prób Ognia"

Tytuł: "Więzień Labiryntu: Próby Ognia"
Oryginalny tytuł: "Maze Runner: The Scorch Trials"
Reżyseria: Wes Ball
Scenariusz: T.S. Nowlin
Gatunek: Thriller/Akcja/Science-Fiction
Produkcja: USA
Premiera: 9 września 2015 (świat), 18 września 2015 (Polska)

Druga z cyklu ekranizacji bestsellerowych powieści Jamesa Dashnera, thriller science fiction, którego akcja rozgrywa się w świecie dotkniętym kataklizmem. Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają dawne życie. W Labiryncie było łatwe życie. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany dawno temu...*


wtorek, 21 lipca 2015

"Ida" w reż. Pawła Pawlikowskiego

Tytuł: "Ida"
Reżyseria: Paweł Pawlikowski
Scenariusz: Paweł Pawlikowski, Rebecca Lenkiewicz
Gatunek: Dramat
Produkcja: Polska, Dania
Premiera: 25 października 2013
Moja ocena: 7/10

Lata 60. w Polsce. Anna jest nowicjuszką, sierotą wychowaną w zakonie. Przed złożeniem ślubów matka przełożona stawia jej warunek: Anna musi odwiedzić swoją ciotkę Wandę, jedyną żyjącą krewną. Obie wyruszają w podróż, która ma im pomóc nie tylko w poznaniu tragicznej historii ich rodziny, ale i prawdy o tym, kim są. Poruszający, kameralny, wybitny w obrazie dramat, którym reżyser wraca do rodzinnego kraju. Z wielkim wyczuciem łączy intymną historię młodej kobiety z historycznym i społecznym tłem.

"Idę" miałam okazję obejrzeć na lekcji języka polskiego. Nasza wychowawczyni stwierdziła, że film jest na tyle warty uwagi i pouczający, że powinniśmy go obejrzeć.
Początkowo nieco mnie nudził, jednak z czasem zaczął mnie interesować i jeszcze przed połową filmu oglądałam go z wielkim zaciekawieniem.

sobota, 14 lutego 2015

[55] Adaptacja "Pięćdziesięciu twarzy Greya".

Mimo iż blog jest z recenzjami książek, nie mogłam powstrzymać się, aby podzielić się z Wami swoimi wrażeniami z premiery najbardziej oczekiwanej ekranizacji roku, czyli "Pięćdziesięciu twarzy Greya".


Już od dłuższego czasu bardzo głośno jest o E L James i jej słynnym debiucie, a właściwie całej trylogii "Pięćdziesiąt odcieni". Cała masa ludzi, a w większości kobiet, oczekiwała filmu. No i wreszcie się doczekali. Ja również. Wczoraj miałam przyjemność wybrać się na premierę filmu i powiem, że byłam nieco zaskoczona. W każdym razie film nie był idealny, ale nie był też kompletnym dnem. A w szczególności - nie był filmem pornograficznym, jak to niektórzy zdążyli już nazwać, ponieważ sceny seksu trwały po kilka, góra kilkanaście sekund. Jest to po prostu bardzo zmysłowy i emocjonalny erotyk. Koniec filmu był bardzo... smutny. Poruszył mnie bardziej niż w książce, ale tylko w tej jednej scenie. Nie zdradzę Wam, jaka to była scena, aby nie spoilerować osobom, które jeszcze nie przeczytały powieści.