czwartek, 7 kwietnia 2016

[119] "Klątwa Tygrysa. Wyprawa" - Colleen Houck

Autor: Colleen Houck
Tytuł oryginału: "Tiger's Voyage"
Liczba stron: 472
Gatunek: Fantastyka
Cykl: Klątwa Tygrysa
Tom: III
Wydawnictwo: Otwarte

Colleen Houck postanowiła napisać "Klątwę Tygrysa" po przeczytaniu sagi "Zmierzch". Ponieważ nie znalazła dla niej wydawcy, opublikowała ją za własne pieniądze. I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego. Powieść szturmem zdobyła listy bestsellerów, setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi zaczęli walczyć o prawa do książki.

"Choć Kelsey udaje się wyrwać Rena z rąk Lokesha, nie odzyskuje ukochanego. Biały tygrys stracił pamięć i dziewczyna jest mu zupełnie obca. Co więcej - każdy jej dotyk sprawia mu ból.
Jedno pozostaje niezmienne: zło nie zostało pokonane, a pradawna klątwa trwa. Rozpoczyna się nowa, pełna niebezpieczeństw podroż do świata pięciu przebiegłych smoków. Czy wszyscy wyjdą cało ze starcia z mrocznymi siłami? Czy Kelsey rozkocha w sobie Rena, czy wybierze zapomnienie w ramionach Kishana?"*

"Mądrzy ludzie traktują swoje życie jak kamienie, po których można przejść przez szeroką rzekę, każdy z nas od czasu do czasu ześliźnie się i wpadnie do wody. Nikt nie jest w stanie przekroczyć rzeki suchą nogą. Sukces polega na dotarciu na drugi brzeg, niezależnie od ilości błota w butach. Żal odczuwają ci, którzy nie rozumieją po co żyją. Są tak rozczarowani, że stoją w miejscu bojąc się wykonać następny krok".

O taaak, to jest część, przez którą najciężej było mi przebrnąć - i to nie ze względu, że była gorsza czy coś w tym rodzaju - po prostu irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki i jej niezdecydowanie co do tego, którego z braci ma wybrać. Poza tym jednym elementem, książka jest cudowna!

Kiedy Ren, odbity z rąk podstępnego Lokesha, jest już w miarę możliwie bezpieczny, dziwnie unika Kelsey. Po krótkim czasie okazuje się, że stracił wspomnienia. Ale nie wszystkie, lecz tylko te, które związane były właśnie z nią. Przypadek? W każdym razie to nie wszystko. Ren nie może także przebywać w jej pobliżu, bo dosłownie dostaje skrętu kiszek, nie mówiąc nawet o dotykaniu - wtedy odczuwa już fizyczny ból, który jest niezmiernie trudny do zniesienia. Dziewczyna na siłę próbuje pomóc mu w przypomnieniu sobie wszystkiego, bądź rozkochaniu go na nowo, jednak jej starania są na nic, bo to tylko bardziej go od niej odpycha. Zdesperowana postanawia poszukać pocieszenia w swoim przyjacielu, a jego bracie - Kishanie.
Tymczasem klątwa wciąż ciąży na obojgu z nich, więc muszą podjąć się kolejnej przygodzie, która uwolni ich spod jej przedostatniej części. Tym razem czeka ich nielada wyzwanie - spotkanie z pięcioma smokami - a każdy z nich włada inną częścią świata i - co gorsza - każdy z nich pragnie zapłaty za swą pomoc. Zapłata ta jednak nie jest tak łatwa do zdobycia czy wykonania. Czy trójce nastolatków uda się dotrzeć do końca wyprawy?

Ogólnie to ja uwielbiam smoki. Te stworzenia potwornie mnie fascynują. Uwielbiam książki, w których się pojawiają, bądź stanowią w nich główny wątek. Dlatego jest to moja druga ulubiona część tej serii (pierwsza to "Wyzwanie").

Jak wcześniej wspomniałam, moja irytacja względem niezdecydowania Kelsey sięgała już zenitu i w pewnym momencie zatrzasnęłam książkę i nie ruszałam przez kilka dni. Z całego serca kibicuję związkowi Kelsey i Kishana, jednak do czasu uwolnienia Rena nie miałam nic przeciwko niemu. Ale w tej części znienawidziłam go tak bardzo, że do końca serii chyba już go z powrotem nie polubię. Jak można być tak aroganckim, chamskim i egocentrycznym dupkiem? Nie rozumiem. Nie rozumiem także zachowania głównej bohaterki, ale nie zamierzam o niej rozprawiać, bo na samą myśl dźwiga mi się ciśnienie.

Podsumowując książka wspaniała - zresztą jak cała seria. Wątek smoków wprowadza czytelnika w zupełnie inny klimat, niż wcześniej. Seria nabiera takiej... magiczności. I to spodobało mi się chyba najbardziej.
Polecam gorąco! :)

OCENA: 8/10

*źródło: www.lubimyczytac.pl

2 komentarze:

  1. Ja jestem teraz w trakcie czytania pierwszej części i jak na razie oceniam ją na raczej przeciętną. Denerwuje mnie zachowanie Kelsey, która wydaje mi się po prostu nijaka. Muszę jednak przyznać, że niewątpliwą zaletą książki jest umiejscowienie akcji w Indiach, która tworzy niepowtarzalny klimat dla lektury :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy dodany przez Was komentarz jest dla mnie motywacją do dalszego recenzowania. :)
Dziękuję Wam bardzo za ten miły gest i zachęcam do komentowania, bo dla Was to niewiele, a dla mnie naprawdę dużo! ^^